--> Czy jazdy z automatyczną skrzynią trzeba się długo uczyć

Czy poradzę sobie z automatyczną skrzynią biegów?

skrzynia biegow

W Polsce większość kierowców korzysta z manualnej skrzyni zmiany biegów. Chociaż mówi się, że jazda z nią jest o wiele trudniejsza, niż z jej automatycznym odpowiednikiem, wiele osób stresuje się, gdy po raz pierwszy ma poprowadzić samochód bez pedału sprzęgła. Czy gdy wypożyczamy auto, warto zdecydować się na takie ze zwykłą skrzynią, czy może lepiej spróbować nauczyć się prowadzić auto z automatyczną skrzynią biegów?

Coś nowego, ale przyjemnego

Zdecydowanie warto zdecydować się na automat. Bardzo szybko przekonamy się, że skrzynię obsługuje się intuicyjnie i zapragniemy, by i nasze przyszłe auto było w nią wyposażone. Automatyczna skrzynia biegów pozwala na komfortową jazdę. Jest to szczególnie odczuwalne podczas stania w korkach, gdy przy manualnej skrzyni biegów w zasadzie nie zdejmujemy nogi ze sprzęgła. Wypożyczalnia samochodów, od której wynajmiemy auto na pewno przeszkoli nas w zakresie używania automatycznej skrzyni, jeśli powiemy, że nigdy takiej nie używaliśmy.

Co trzeba wiedzieć?

Automatyczne skrzynie mogą się nieznacznie od siebie różnić w poszczególnych modelach samochodów. Kierowca, który planuje jednak spokojną jazdę bez sportowych ekscesów, musi znać tylko podstawowe ustawienia. Przede wszystkim bieg D (drive). To właśnie na nim samochód toczy się do przodu, a gdy dodamy gazu, jedzie przed siebie. Bieg R (reverse), tak jak w zwykłej skrzyni, służy do jazdy do tyłu. Gdy chcemy, by auto stało w miejscu, gdy zdejmiemy stopę z pedału hamulca, musimy wrzucić bieg P (parking). Na tym biegu pozostawiamy samochód, gdy z niego wysiadamy. Jest jeszcze bieg N (neutral), tzw. bieg jałowy lub luz, pozwalający na przetoczenie samochodu, jednak niezwykle rzadko się go używa. Niektóre automaty mają jeszcze biegi 1 i 2, które pomagają w jeździe po górach, zwłaszcza gdy holujemy np. przyczepkę campingową. Dzięki tym biegom auto nie przyspiesza na każdym zjeździe. Warto pamiętać o tym, że pedały gazu i hamulca obsługujemy jedną nogą. Dzięki takiemu nawykowi co najwyżej podczas hamowania tupniemy lewą nogą w podłogę (gdzie nie będzie sprzęgła), ale nie wciśniemy podczas jazdy ostro hamulca, myśląc, że jest sprzęgłem. Chociaż powyższy opis brzmi zawile, jazda automatem jest naprawdę niezwykle intuicyjna.

This website uses cookies in order to carry out services and in accordance with Cookie Policy. You may determine the conditions of storage and access to cookies in your browser.